poniedziałek, 9 lutego 2015

Cukier wanilinowy

Wanilina, czyli 4-hydroksy-3-metoksybenzaldehyd, to substancja powszechnie stosowana w przemyśle spożywczym, zastępująca naturalną wanilię.
Jest składnikiem cukru wanilinowego, przez wielu mylonego z cukrem waniliowym. Jednak wbrew pozorom na rynku dostępny jest też cukier aromatyzowany naturalną wanilią, jest zaledwie czterokrotnie droższy, więc wysublimowane podniebienia mogą sobie na niego pozwolić.


Wzór strukturalny waniliny przedstawiam poniżej


Taki sam (chemicznie) związek występuje w naturalnej wanilii, stąd aromat rzeczywiście jest identyczny z naturalnym.
Ten sam związek znajdziemy też w odchodach bydlęcych. Naukowcy którzy odkryli i upowszechnili ten fakt zostali nagrodzeni nagrodą Ig Nobla w 2007 roku.

Komentarz - czytajmy etykiety, bądźmy świadomymi konsumentami.
Ale nie musimy się bać, że jemy ciasto z krowiej kupy, dużo taniej jest wytworzyć 4-hydroksy-3-metoksybenzaldehyd w laboratorium :)

Tekst był pisany na szybko w odpowiedzi na dziwne (według mnie) poruszenie na facebook'u, dlatego nie wyczerpuję tematu, może kiedyś do niego wrócę.

poniedziałek, 2 lutego 2015

składniki kosmetyków: substancje niebezpieczne i szkodliwe


Ferie się skończyły - czas zabrać się do pracy!



Mój plan na opisanie każdej grupy wartościowych i niebezpiecznych składników w kosmetykach chyba nie ma szans na realizację - za dużo tego. Nie opisałam jeszcze "wierzchołka góry lodowej" substancji o wątpliwych korzyściach i jakoś boję się, że nie zdążę opisać tych "dobrych" składników.
Dlatego dziś robię szybką wyliczankę, którą będę jeszcze rozszerzać (bo o kilku syfach muszę jeszcze napisać).

Substancje niebezpieczne możemy znaleźć wśród:

SUBSTANCJI ZAPACHOWYCH 
Często w składzie kosmetyku nie zostają wyszczególnione poszczególne zapachy, znajdujemy jedynie słowo perfum. Ma to miejsce dlatego, że odpowiednie przepisy nie wymagają od producentów podania wszystkich składników zapachowych (gdyby to robili - składy kosmetyków byłyby kilkukrotnie dłuższe). Jeśli jednak w formule znajdują się substancje alergizujące, producenci mają obowiązek je wymienić.
Alergicy powinni unikać następujących substancji zapachowych:

  • Amylcinnamal
  • Benzylalkohol
  • Cinnamylalkohol
  • Citral
  • Eugenol
  • Hydroxycitronellal
  • Isoeugenol
  • Amylcinnamylalkohol
  • Benzylsalicylat
  • Cinnamal
  • Cumarin
  • Geraniol
  • Hxdroxymethylpentylcyclo-hexencarboxaldehyd
  • Anisylalkohol
  • Benzylcinnamat
  • Farnesol
  • 2-(4-tert-Butylbenzyl)propionaldehyd
  • Linalool
  • Benzylbenzoat
  • Citronellol
  • Hexylcinnamaldehyd
  • d-Limonen
  • Methylheptincarbonat
  • 3-Methyl-4-(2,6,6-trimethyl-2-cyclohexen-1-yl)-3-buten-2-one
  • Eichenmoosextrakt
  • Baummoosextrakt


KONSERWANTÓW
Wśród konserwantów prym wiodą opisane już wcześniej parabeny
Ale lista konserwantów może być długa, pozostałe niebezpieczne substancje to:

  • Glutaraldehyde
  • Hexamidine-Diisethionate
  • Phenol
  • Phenyl Mercuric Acetate i Phenyl Mercuric Borate
  • Benzetonium Chloride
  • pochodne formaldehydu (Benzylhemiformal, 2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol = Bronopol, 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane = Bronidox, Diazolidinyl Urea, Imidazolidinyl Urea, Quanternium-15, DMDM Hydantoin, MDM Hydantoin, Sodium Hydroxymethyl Glycinate, Methenamine, Glutaral, Glyoxal, Hexetidine, Iodopropynyl Butylcarbamate)
  • halogenki (Metyldibromo Glutaronitrile = Euxyl K 400, Triclosan, Iodopropynyl Butylcarbamate, Chloroacetamide, Climbazole, 2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol = Bronopol, 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane = Bronidox, Bromochlorophene, Bromocinnamal, Aluminium Chlorohydrex, Aluminium Sesquichlorohydrate, Aluminium Zirconium Trichlorohydrex GLY, Dibromohexamidine Isethionate, Laurylpyriddinium Chloride, Potassium Troclosene...)


SYNTETYCZNYCH SUBSTANCJI NATŁUSZCZAJĄCYCH
Sporo tych substancji. Nie wszystkie są toksyczne, ale na pewno nie są korzystne dla skóry, dlatego warto ich unikać (o ile się da):

  • Parafina (Paraffinum Liquidum, Paraffin, Synthetic Wax, Isoparaffin)
  • Mineral Oil
  • Wazelina (Vaseline, Petrolatum)
  • Ceresin
  • Węglowodory alifatyczne (Isododecane, Isobutane, Isohexadecane)
  • Ozokerite
  • Cera Microcristallina
  • Oleje silikonowe (Hexamethyldisiloxane, Dimethicone, Trimethicone...)


SYNTETYCZNYCH BARWNIKÓW
Najczęściej w farbach do włosów można znaleźć aminy aromatyczne. Niestety powodują one raka pęcherza moczowego, alergie i astmę. 
Uważajmy na:

  • Phenylendiamin (PDA)
  • 2,5-Toluylendiamin (TDA)
  • 4-Amino-2-Hydroxytoluene
  • 2,4-Diaminophenol
  • 2,4-Diaminophenoxyethanol HCL
  • Hydroxypropyl BIS (N-Hydroxyethyl-P_Phenylediamine) HCI
  • p-Phenylenediamine
  • 2-4-5-6-Tetraaminopyramidine
  • Toluenen-2,5-Diamine

Inne niebezpieczne barwniki to:

  • 1,3-Bis-(2,4-Diaminophenoxy)propane
  • 1,5-Naphthalenediol
  • 1-Naphthol, 2-Naphtanol
  • 2-Amino-3-Hydroxypyridine
  • 2-Amino-3-Nitrophenol
  • 2-Amino-4-Hydroxyethylaminosanisole
  • 2-Amino-4-Hydroxyethylaminosanisole Sulfate
  • 2-Amino-6-Chloro-4-Nitrophenol
  • 2-Chloro-5-Nitro-n-Hydroxyethyl p-Phenylenediamine
  • 2-Chloro-6-Ethylamino-4--Nitrophenol
  • 2-Chloro-p-Phenylenediamine
  • 2-Chloro-p-Phenylenediamine Sulfate
  • 2-Hydroxyethyl Picramic Acid
  • 2-Hydroxyethylamino-5-Nitroanisole
  • 2-Methoxymethyl-p-Aminophenol HCl
  • 2-Methyl-5-Hydroxyethylaminophenol
  • 2-Nitro-p-Phenylenediamine
  • 2,3-Naphthalenediol
  • 2,4-Diamino-5-Methylphenetol HCl
  • 2,4-Diamino-5-Methylphenoxyethanol HCl
  • 2,4-Diaminodiphenylamine
  • 2,4-Diaminophenol
  • 2,4-Diaminophenol HCl
  • 2,4-Diaminophenoxyethanol HCl
  • 2,6-Bis(2-Hydroxyethanol)-3,5-Pyridinediamine HCl
  • 2,6-Diaminopyridine
  • 2,6-Dimethoxy-3,5-Pyridinediamine HCl
  • 3-Nitro-p-Hydroxyethylaminophenol
  • 3,4-Diaminobenzoic Acid
  • 4-Amino-2-Hydroxytoluene
  • 4-Amino-2-Nitrodiphenylamine-2'-Carboxylic Acid
  • 4-Amino-2-Nitrophenol
  • 4-Amino-m-Cresol
  • 4-Chlororesorcinol
  • 4-Methoxytoluene-2,5-Diamine HCl
  • 4-Nitro-m-Phenylenediamine
  • 4-Nitro-o-Phenylenediamine
  • 4-Nitro-o-Phenylenediamine HCl
  • 4,4'-Diaminodiphenylamine
  • 4,6-Bis(2-Hydroxyethoxy-m-Phenylediamine HCl
  • 5-Amino-2,6-Dimethoxy-3-Hydroxypyridine
  • 5-Amino-6-Chloro-o-Cresol
  • 6-Amino-m-Cresol
  • 6-Amino-o-Cresol


EMULGATORÓW
PEG-ach wspominałam, podobnie zachowuje się PPG, czyli glikol polipropylenowy, choć jest podobno mniej toksyczny.
Pozostałe "kwiatki" (przepraszam, kopiuję):

  • Acrylates/Steareth-20 Methacrylate Copolymer
  • Beheneth-5,-10,-20,-25
  • C9-11 Pareth 8
  • Ceteareth
  • Ceteth-1, -20
  • Coleth-10, -20, -24
  • Coceth-8/-10
  • Disodium Laureth Sulfosuccinate
  • Glycereth-7
  • Glycereth-7 Benzoate
  • Glycereth-5 Lactate
  • Glycereth-26 Phosphate
  • Glyceteth-20 Stearate
  • Glycereth-7 Triacetate
  • Laneth-10, -5 i inne liczby
  • Laureth-2, -3, -4, -7
  • Laureth-5 Carboxylic Acid
  • Laureth-8-Phosphate
  • Lauryl Methyl Gluceth-10 Hydroxypropyldimonium Chloride
  • Magnesium Laureth Sulfate = Magnesium Laureth-8 Sulfate
  • Magnesium Oleth Sulfate
  • Methyl Gluceth-10 i -20
  • Myreth-4
  • Myreth-3 Myristate
  • Nonoxylon-2, -4, 10
  • Nonoxylon-12 Iodine
  • Oleth-4
  • Oleth-3 Phosphate
  • Poloxamer 124, 184, 188, 407
  • Poloxamine,Polysorbate 20, 60, 80
  • Sodium Myreth Sulfate,Steareth-2, -21 i inne liczby
  • Trideceth-12 i inne liczby
  • Triceteareth-4 Phosphate
  • Trilaureth-4 Phosphate
Dużo tego, a to jeszcze nie wszystko. Jak się w tym połapać?

Ja osobiście mam problem. Często w sklepie głupieję czytając skład. Dopiero w domu uświadamiam sobie co kupiłam. Ale stosuję kilka prostych zasad wybierając kremy. 

Oto one:
1. nie lubię dużo czytać więc wybieram kosmetyki o krótkim składzie,
2. ponieważ poszczególne składniki kosmetyków wymienione są w zależności od ich stężenia (od największego do najmniejszego) staram się wybierać kosmetyki z perfumami na końcu, za to z dużą ilością olejków,
3. jeżeli coś jest po perfumach to znaczy że są to śladowe ilości, więc nie wierzę w pozytywne działanie drogocennych olejków wymienionych na końcu,
4. unikam znanych mi syfów - czyli SLS, SLES, fenolu, formaldehydu, związków halogenowych, parabenów i PEG-ów (choć czasem obawiam się, że mogę trafić na coś gorszego od nich),
5. w składzie szukam: olejków, maseł, wosków, witamin, pantenolu itp.

Bardziej zainteresowanych odsyłam do ustawy ,
bardziej leniwych - do innych stronek tu i tu i bloga  .

piątek, 16 stycznia 2015

Wapń

Kto nie pił w dzieciństwie popularnego wapna? Cudownych musujących pastylek, lub proszku...
Panaceum na ugryzienia komarów, poparzenia pokrzywą, inne wysypki czy nawet przeziębienia.
Jaka jest rola wapnia w organizmie? Dlaczego jest tak powszechnie suplementowane?

Wszyscy wiemy, że wapń znajduje się w kościach, przyjmując dużo wapnia zapewniamy sobie mocne kości. Niewiele to ma wspólnego z wysypkami.
Wapń pełni też inne ważne role - bierze udział w przekazywaniu sygnałów nerwowych oraz w hamowaniu i aktywizacji skurczy mięśni (szkieletowych, gładkich, oraz mięśnia sercowego).
Tu też nie widać związku z ugryzieniami komarów.

Przeszukując internety nie natknęłam się na wyjaśnienie związku pomiędzy wapniem a leczeniem wysypek, czy alergii. Znalazłam za to artykuły wyśmiewające te praktyki (które są nota bene ciągle stosowane przez wielu lekarzy).

Co jeszcze znalazłam? Wyniki badań prowadzonych w USA i w Szwecji dowodzące, że długoterminowa zwiększona podaż wapnia (powyżej 1400mg/dobę przez kilkanaście lat) zwiększa ryzyko zgonu z powodu chorób układu krążenia, zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet. (Skoro wapń wpływa na pracę mięśnia sercowego ma to sens).
Inne źródła zalecają suplementację wapniem - w przypadku dorosłych do 1000mg/dobę, natomiast w przypadku kobiet w ciąży lub po menopauzie, czy osób po 60 roku życia - powyżej 1300-1500mg/dobę. W zestawieniu z powyższymi wynikami badań radziłabym się zastanowić, czy warto.

Owszem wapń jest potrzebny. W przypadku niskiej podaży wapnia organizm sam sobie wyrównuje jego stężenie we krwi, pobierając go z kości. Objawem niedoborów wapnia jest właśnie odwapnienie kości i wtedy należy stosować preparaty z wapniem. Gdy nic takiego się nie dzieje - lepiej stosować zrównoważoną dietę.
Gdzie znajdziemy najwięcej wapnia? Wcale nie w mleku (to jakiś mit). 
100g mleka zawiera ok. 120mg wapnia, natomiast ta sama ilość maku niebieskiego - dziesięciokrotnie więcej! Dużo wapnia znajdziemy też w sardynkach, migdałach, orzechach (laskowych czy nerkowca), wodorostach, figach, natce pietruszki, fasoli etc. Spośród produktów mlecznych najwięcej wapnia jest w serze żółtym, ok. 680mg/100g. Dużo lepiej przyswajalny jest wapń z mleka ukwaszonego niż świeżego.


Co zwiększa przyswajalność wapnia?
Wg reklamy margaryny - witamina D, to prawda. Przydają się też witaminy A i C, oraz fosfor czy magnez. Ale proporcje pomiędzy minerałami powinny być zrównoważone. 
Zbyt duża ilość fosforu (obecnego m.in. w przetworzonych produktach mięsnych) zmniejsza wchłanialność pozostałych pierwiastków. 
Wchłanialność wapnia zmniejszają też słodkie napoje, nadmiar soli, niektóre warzywa (pomidory, ziemniaki i bakłażany), zbyt mała lub za duża aktywność fizyczna.
Czyli znów najważniejsza jest równowaga.

Tematu nie wyczerpałam, jeszcze do niego wrócę.



poniedziałek, 5 stycznia 2015

Mleko w proszku

Mleko w proszku to sama chemia - tak twierdzą niektórzy, nie znam się na tym, bo specjalistą ds żywienia nie jestem.
Jestem za to chemikiem i byłam ciekawa jakie związki chemiczne mają udawać mleko :)
Po krótkim dochodzeniu okazało się, że mleko w proszku jest otrzymywane, podobnie jak kawa rozpuszczalna, poprzez odparowanie wody z produktu pochodzenia naturalnego.
Proces, bardzo stary, opracowany w połowie XIX wieku, polega na wstępnym zagęszczeniu pasteryzowanego mleka poprzez odparowanie pod zmniejszonym ciśnieniem ok. 50% wagowych wody (na wyparkach próżniowych).
Zagęszczone w ten sposób mleko jest wtryskiwane do gorącej komory, w której pozostała woda natychmiast odparowuje i pozostaje mleczny proszek.
Alternatywną metodą jest suszenie mleka w suszarkach bębnowych. Mleko suszone jest na ściankach obracającego się i ogrzewanego bębna. Produktem jest cienki film, który należy jedynie zeskrobać ze ścianek suszarki i rozdrobnić. W obu tych metodach mleko jest poddane działaniu wysokiej temperatury, wykorzystują one proces parowania.
Jest jeszcze jedna metoda - liofilizacja, podczas której woda jest usuwana w obniżonej temperaturze pod zmniejszonym ciśnieniem, wykorzystuje się tu zjawisko sublimacji. Metoda ta jest najbezpieczniejsza dla wartościowych składników odżywczych zawartych w mleku.
Jednak we wszystkich opisanych metodach substratem jest mleko pasteryzowane, czyli już zubożone, nie tylko o szkodliwe drobnoustroje, ale też o wartościowe enzymy i niektóre witaminy (A, C, B6 i B12 ).

Mleko w proszku jest wykorzystywane do produkcji przede wszystkim mleka dla niemowląt oraz słodyczy, również suchych mieszanek gotowych do wypieków. Ponad to, mleko w proszku znajdziemy w wędlinach, produktach seropodobnych, jogurtach, a nawet w pieczywie!

Jest jeszcze jedno, jakże ważne, zastosowanie mleka w proszku...
Jako dodatek do kokainy, amfetaminy i podobnych białych proszków. 
Wygląda tak samo, a jest tańsze.

czwartek, 18 grudnia 2014

Składniki kosmetyków: pierwiastki promieniotwórcze

"Wiecznie płynąca Fontanna Młodości i Piękna została w końcu odnaleziona w energii promieniowania radu. Gdy naukowcy odkryli rad nie śniło im się, że odnaleźli rewolucyjny Sekret Piękna. Teraz to wiedzą. Promienie radu pobudzają i ożywiają wszystkie tkanki żywe. Ta energia została przekształcona w pomocnika piękna. Każdy produkt z serii 'Radior' zawiera określoną ilość prawdziwego radu."

"Ochraniacze podbródka 'Radior' zawierają substancje radioaktywne i bromek radu. Gdy umieścisz je na twarzy, gdzie skóra staje się pomarszczona i zmęczona, siły radioaktywne natychmiast zaczną działać na nerwy i tkanki. Stały przepływ energii trafia w głąb skóry i sprawia, że głębokie zmarszczki znikają, nerwy stają się silne i napięte, a zmęczone mięśnie stają się wzmocnione i gotowe do pracy"

To nie żart. Powyżej zamieściłam (nieudolne) tłumaczenia reklam produktów angielskiej firmy 'Radior'. Brzmią przerażająco. Jedyne, co może nas uspokoić to fakt, że mają prawie sto lat.


W roku 1917 wspomniana firma rozpoczęła wzmożoną kampanię reklamową serii kosmetyków, zawierającej: krem na noc, róż, puder w kompakcie, krem półtłusty, talk, tonik do włosów, mydło i pudry, oraz akcesoriów do zakładania na twarz (ochraniacze, taśmy). Każdy z tych produktów miał w sobie niewielkie ilości radu.


Z kolei w latach trzydziestych XX-wieku francuska firma 'Tho-Radia' wypuściła na rynek serię kosmetyków (mleczko do twarzy, krem, puder, róż, pomadka, mydło i pasta do zębów) zawierających w swoim składzie chlorek toru i bromek radu. Radioaktywne kosmetyki tej firmy utrzymywały się na rynku francuskim do lat 60-tych!

Na szczęście, ze względu na wysoką cenę substancji radioaktywnych, w kosmetykach znajdowały się ich śladowe ilości. Nie znalazłam informacji o skali negatywnych skutków stosowania powyższych kosmetyków. Być może sto lat temu nikt nie wiązał pewnych zdrowotnych problemów z radioaktywnością.

Dodam, że rad (właściwie związki radu) stosowany był nie tylko w kosmetykach. 
Na początku był używany jako substancja czynna w lekach na wiele dolegliwości. Na wypadanie włosów (haha - ciekawe że w efekcie choroby popromiennej wypadają włosy), impotencję, nadciśnienie tętnicze, miażdżycę, reumatyzm, dnę moczanową, rwę kulszową, zapalenie nerek i niedokrwistość.
Moda na radioaktywność zaowocowała produkcją wielu artykułów codziennego użytku z domieszką radu, w tym: ubranek dla niemowląt (żeby było im cieplej), dystrybutorów wody i saturatorów, czekolady, bielizny wyszczuplającej, prezerwatyw, papierosów, past do butów, nawozów i farb.

Jak można było dopuścić do sytuacji, w której MEGA-szkodliwe substancje są ogólnodostępne? W dodatku ludzie płacą grubą kasę, żeby móc tych substancji używać. Co z naczelną zasadą "po pierwsze nie szkodzić"?

Zapewne chodziło o pieniądze (jak zwykle). Ale chcę wierzyć, że winna była nieświadomość, czyli nie kompletne zbadanie właściwości i wpływu substancji na środowisko, w tym człowieka. Do tego dochodzi zachłyśnięcie się mas czymś nowym, o szerokim zastosowaniu, co może stanowić symbol wiedzy, nowoczesności i luksusu.

W tym miejscu chcę wyrazić nadzieję, że dziś, sto lat później, jesteśmy mądrzejsi. Nie podążamy ślepo za modą. Przed wprowadzaniem nowych substancji (przede wszystkim składników leków i kosmetyków) na rynek, dokładnie i długofalowo badamy ich wpływ na organizmy żywe i środowisko. Dlatego konsumenci mogą śmiało kupować wszystkie nowinki, bez obaw, że coś im zaszkodzi...

Marzenia...

środa, 10 grudnia 2014

Przeliczanie stężeń


Wczoraj zostałam wyjątkowo zaskoczona przez Pana Krzysztofa Pazdro i jego zbiór zadań.
Nie dałam rady rozwiązać (w całości) jednego z zadań. Nie będę się tłumaczyć dwiema gwiazdkami przy numerze zadania, ani późną porą, czy stresem związanym z pilnym obserwowaniem moich poczynań przez uczennicę... 
nic mnie nie usprawiedliwia. Niestety dałam ciała.

Dlatego dziś w ramach rekompensaty udowadniam sobie (i może też paru innym osobom), że w sprzyjających warunkach, bez stresu i pośpiechu, umiem rozwiązywać zadania na poziomie szkoły średniej (a czasem też trudniejsze mi się zdarza poskromić).

Niestety nie przytoczę numeru zadania, ani jego pełnej treści, bo tego nie spisałam.
Najważniejsze informacje są poniżej...







Proszę wybaczyć sposób zamieszczenia rozwiązań, następnym razem obiecuję zacząć uczyć się LaTeX'a. Mam nadzieję, że obrazki są czytelne i komuś pomogą.


środa, 3 grudnia 2014

Magnez (1/2)

Powinnam była od tego zacząć, bo to podstawy, ale cóż...

Magnez (nie mylić z magnesem) to pierwiastek chemiczny należący do metali ziem alkalicznych, czyli leżący w drugiej grupie układu okresowego.
Występuje w skorupie ziemskiej w postaci minerałów: dolomitu, magnezytu, kizerytu, biszofitu, karnalitu, kainitu i szenitu (za: wikipedia.pl).
Magnez nie występuje w przyrodzie w formie metalu - czystego pierwiastka, jedynie w związkach: węglanach, siarczanach i chlorkach...
Tu mała dygresja: kojarzycie reklamę preparatu zawierającego "naturalny magnez", a nie "produkty syntezy chemicznej"? W nim właśnie znajdziemy węglan magnezu, substancję zawartą w magnezycie. Ciekawa jestem czy do produkcji tabletek użyto skały? :)
W suplementach diety (i lekach) znajdziemy sole nieorganiczne magnezu (węglan, siarczan, azotan i chlorek) lub organiczne (cytrynian, mleczan, glukonian i asparaginian). Magnez może też pojawić się w formie chelatów (czyli kompleksów z organicznymi ligandami - aminokwasami - niestety nie znalazłam jakimi) oraz w postaci tlenku. 
Nie będę rysować związków nieorganicznych, bo w końcu organik jestem, dlatego poniżej przedstawiam wzory strukturalne wybranych organicznych soli magnezu.


W zależności od tego jaki związek magnezu znajduje się w tabletce, taka będzie jego przyswajalność.
Dlaczego? Ponieważ każdy z tych związków inaczej się zachowuje w obecności substancji znajdujących się w treści pokarmowej. 
W przewodzie pokarmowym najwięcej jest wody i w niej mają się rozpuszczać sole magnezu (związki nieorganiczne, poza chlorkiem, rozpuszczają się słabo). Do tego w żołądku panuje środowisko kwaśne, a w jelitach - zasadowe, w obu najlepiej się sprawdzą organiczne związki magnezu, które mają budowę najbardziej zbliżoną do tych obecnych w pokarmie.
Ale skoro najlepsze są organiczne związki magnezu, to dlaczego tyle jest preparatów zawierających sole nieorganiczne? Okazuje się, że w stanach zapalnych żołądka i w nadkwaśności wskazany jest tlenek magnezu (o odczynie zasadowym), natomiast w niedokwaśności - chlorek (dostarczający jonów chlorkowych). Gdy żołądek i jelita funkcjonują bez problemów należy jednak spożywać organiczne związki magnezu.

Wpływ na wchłanialność magnezu ma nie tylko rodzaj związku, ale też przyjmowana dawka. Im większe dawki przyjmujemy - tym więcej magnezu wydalamy z moczem. Dlatego lepiej przyjmować małe dawki częściej, niż dużą dawkę raz dziennie.

O wpływie witaminy B6 i żelaza na przyswajalność magnezu już pisałam, ale dziś doczytałam jeszcze o zbawiennym wpływie potasu, którego suplementacja wraz z magnezem zalecana jest osobom starszym, pacjentom z nadciśnieniem lub innymi chorobami układu sercowo-naczyniowego.

Z ciekawostek - znalazłam też co nieco o kuracji odmładzającej z zastosowaniem chlorku magnezu. Wodny roztwór chlorku magnezu może być używany jako "oliwa magnezowa". Smarując nią ciało leczymy rany, a także przeciwdziałamy artretyzmowi i innym formom zesztywnienia i bólu.